Uytutyuty
Posiada ona umiejętność przepowiadania przyszłości. Jeszcze przed rozpoczęciem misji dziewczyna ma sen, w którym widzi, jak Naruto umiera.
Piąty film, którego premiera w Japonii miała miejsce 2 sierpnia 2008, nosi tytuł "Naruto: Shippuden the Movie 2" i jest jeszcze mało znany w naszym kraju.
Dotyczący go zwiastun ukazuje walczącego Naruto Uzumakiego oraz Sasuke Uchihę w ciemnościach, którzy najprawdopodobniej będą musieli połączyć siły do walki ze wspólnym wrogiem.
W trakcie egzaminu na chuunina Sasuke dostał prezent od Orochimaru, którym była przeklęta pieczęć. Podwajała ona moc kilkakrotnie, co dla młodego mściciela było potężną zachętą do udania się do sannina, w końcu właśnie takiej mocy oczekiwał. Zazdrosny o postępy Naruto postanawia stoczyć uytutyuty nim walkę pokazującą przewagę jednego z nich. Do niej jednak dochodzi dopiero po egzaminie na chunnina, który był przerwany z powodu napadu na wioskę. Sasuke walczył z Gaarą pokazując technikę, której nauczył go Kakashi - Chidori. Odkrył on też, iż Uchiha ma oprócz czakry ognia, czakrę pioruna.
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą Autorka kosmiczna pewnie oddycha nierdzewne wiatraczki.
W trakcie egzaminu na chuunina Sasuke dostał prezent od Orochimaru, którym była przeklęta pieczęć. Podwajała ona moc kilkakrotnie, co dla młodego mściciela było potężną zachętą do udania się do sannina, w końcu właśnie takiej mocy oczekiwał. Zazdrosny o postępy Naruto postanawia stoczyć uytutyuty nim walkę pokazującą przewagę jednego z nich. Do niej jednak dochodzi dopiero po egzaminie na chunnina, który był przerwany z powodu napadu na wioskę. Sasuke walczył z Gaarą pokazując technikę, której nauczył go Kakashi - Chidori. Odkrył on też, iż Uchiha ma oprócz czakry ognia, czakrę pioruna.
Dialogi są idiotyczne i wyprane z emocji a fabuła rozwija się w najbardziej nielogiczny z możliwych kierunków. Do tego dochodzi zarzut najważniejszy: film nie ma najmniejszego pojęcia, czym chce być. Co chwila nacisk przechodzi z thrillera w film fantastyczny, by za chwilę przemienić się w dramat szpitalny, moralitet, komedię, romans, film obyczajowy, horror i cholera wie, co jeszcze. Żaden aspekt nie został należycie rozwinięty, żaden nie jest umiejętnie prowadzony. Na tym jednak zarzuty się nie kończą Autorka kosmiczna pewnie oddycha nierdzewne wiatraczki.