śmieszne filmiki
Zglasza sie Jas:
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak.
- No, moze byc. Ale zdania z dwoma ptakami juz nie ulozysz.
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak i wyrznal orla - przyjmuje
wyzwanie Jas.
- A z trzema ptakami ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla i puscil pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla, po czym puscil
pawia, az mu dwa gile wyszly z nosa.
- A z piecioma ptakami ?
- Tata przyszedl do domu nawalony jak szpak, wyrznal orla, po czym puscil
pawia, az mu dwa gile wyszly z nosa i poszedl dalej pic na sepa.
W przedszkolu pani pokazuje śmieszne filmiki obrazek i pyta sie Jasia co
na nim widzi.
Pierwsza brunetka mówi: - Będę miała chłopca, bo podczas poczęcia byłam "pod spodem"... Druga brunetka: - Ja będę miała dziewczynkę, bo podczas poczęcia byłam "na górze"... Na to blondynka: - A ja będę miała bliźniaki! Była sobie blondynka, która miała sześciu chłopców i każdy miał na imię Jaś. Pewnego razu przyjechała do niej ciotka i zdziwiona pyta: - Jak to, nie masz z tym żadnych problemów? Jak wołasz "Jasiu!", to który przychodzi? - Ależ ja nie wołam ich po imieniu! Ja wołam ich po nazwisku... Blondynka rozmawia z mamą: - Wiesz mamo, straciłam dziś cnotę! - A jak się nazywa ten chłopak? - Nie wiem! - Jak to? Nie wiesz jak się nazywa i poszłaś z nim do łóżka? - Nie poszłam z nim do żadnego łóżka, to stało się w parku! - Czym się różni blondynka od mężczyzny? - Niczym, bo przód do przodu pasuje, a tył do tyłu podobny... - Czym się różni blondynka od roweru? - Rower najpierw się pompuje, a potem wsiada, a z blondynką jest odwrotnie! - Czym się różni blondynka od lodówki? - Do lodówki wkładasz flaka, a wyjmujesz twardego.
Nastepnego dnia pani egzekwuje prace domowa. - Aniu? - "Morze PIEKNIE szumi..." - Dobrze. Bozenko? - "Morze PIEKNIE szumi i ptaki PIEKNIE spiewaja..." - Doskonale. Jasiu? - Wczoraj moja siostra przychodzi wieczorem do domu i mowi do ojca: "Tato, zaszlam w ciaze." Na to ojciec: "No to pieknie, pieknie, k...., pieknie..." Nauczyciel polecil uczniom napisac wypracowanie na temat: "Jak trzeba sie uczyc?". Autorka kosmiczna pewnie oddycha nierdzewne wiatraczki.
Pierwsza brunetka mówi: - Będę miała chłopca, bo podczas poczęcia byłam "pod spodem"... Druga brunetka: - Ja będę miała dziewczynkę, bo podczas poczęcia byłam "na górze"... Na to blondynka: - A ja będę miała bliźniaki! Była sobie blondynka, która miała sześciu chłopców i każdy miał na imię Jaś. Pewnego razu przyjechała do niej ciotka i zdziwiona pyta: - Jak to, nie masz z tym żadnych problemów? Jak wołasz "Jasiu!", to który przychodzi? - Ależ ja nie wołam ich po imieniu! Ja wołam ich po nazwisku... Blondynka rozmawia z mamą: - Wiesz mamo, straciłam dziś cnotę! - A jak się nazywa ten chłopak? - Nie wiem! - Jak to? Nie wiesz jak się nazywa i poszłaś z nim do łóżka? - Nie poszłam z nim do żadnego łóżka, to stało się w parku! - Czym się różni blondynka od mężczyzny? - Niczym, bo przód do przodu pasuje, a tył do tyłu podobny... - Czym się różni blondynka od roweru? - Rower najpierw się pompuje, a potem wsiada, a z blondynką jest odwrotnie! - Czym się różni blondynka od lodówki? - Do lodówki wkładasz flaka, a wyjmujesz twardego.
Nastepnego dnia pani egzekwuje prace domowa. - Aniu? - "Morze PIEKNIE szumi..." - Dobrze. Bozenko? - "Morze PIEKNIE szumi i ptaki PIEKNIE spiewaja..." - Doskonale. Jasiu? - Wczoraj moja siostra przychodzi wieczorem do domu i mowi do ojca: "Tato, zaszlam w ciaze." Na to ojciec: "No to pieknie, pieknie, k...., pieknie..." Nauczyciel polecil uczniom napisac wypracowanie na temat: "Jak trzeba sie uczyc?". Autorka kosmiczna pewnie oddycha nierdzewne wiatraczki.